Sunday, January 10, 2016

Moje życie...

Jest wiele osób piszących blogi.Ja nie jestem jedyna i to wiem. Wiem również, że warto podążać za marzeniami pomimo odległości. Ja dążę do spełnienia marzeń chociaż to nie jest łatwe, wręcz jest trudne bo moje życie nie jest cudowne. Czasami mam ochotę odpuścić skoro ludzie wokół mnie twierdzą, że nie  warto marzyć bo co mi z tego. Wychowałam się w rodzinie gdzie nie czułam się nigdy szczęśliwa na dłuższą metę. Może to dziwne bo niby jak dziecko może nie być szczęśliwe. Niestety ja byłam. Odkąd pamiętam rodzice się kłócili, zawsze były jakieś problemy. Życie nie było dla mnie łatwe i nadal nie jest. Będąc dzieckiem tak na prawdę dowiedziałam się, że mój tata tak na prawdę nim nie jest. Teraz mam osiemnaście lat i nadal to boli, ta niewiedza. Kim on jest? Czy wie o mnie? Czemu mnie nie chciał? Dość często zadaję sobie te pytania jednak nie potrafię na nie znaleźć odpowiedzi. Dla mnie to jedna wielka niewiadoma. Matki nie mam o co pytać bo wątpię by mi powiedziała. Nie mam z nią dobrych stosunków, tak na prawdę jestem pozostawiona sama sobie. Moje życie jest dalekie od ideału. Matka od trzech lat ma chłopaka z którym mieszka, a mną się mało co interesuje. Potrafi tylko narzekać i powodować kłótnie. Do domu nie pamiętam już kiedy przyjechała na dłużej niż chwilę. Sama sobie ze wszystkim muszę radzić.Jednak czasami mam dość, dość tego życia. Dość zakładania codziennie rano maski pod którą ukrywam swoje uczucia i prawdziwą siebie. Nie mam nikogo z kim mogła bym porozmawiać o tym co czują naprawdę i jak cierpię. Jedyną osobą która dawała mi poczucie bezpieczeństwa i miłości byłą moja babcia, która zmarła w 2011 roku. Od tamtej pory wszystko się zawaliło. Święta są zwykłymi dniami o których nie warto pamiętać. Tak na prawdę jedynie moje zwierzaki są przy mnie. To one powodują,że się czasami uśmiecham i nie jest to sztuczny uśmiech. Przy nich nie muszę nic ukrywać. Wolę spędzać czas w domu bo tu jestem sama ze sobą i nie muszę zakładać maski. W szkole wszyscy mają mnie za szaloną dziewczynę, która stara się dobrze uczyć i jest miła. Może to i lepiej bo po co miałabym się im tłumaczyć dlaczego chodzę smutna.Zakładam blog, nie dlatego aby zyskać popularność ale aby móc przelać to co czuję i może poczuć się lepiej. Nie dbam tutaj o pisownie bo błędów na pewno popełniam wiele.Nie jestem lingwistą.

There are many people who write blogs. I'm not the only one and I know. I also know that it is worth to follow dreams despite the distance. I strive to fulfill yourself a dream though it is not easy, indeed is difficult because my life is wonderful. Sometimes I feel like let go since people around me say that it is not worth to dream because I with this. I grew up in a family where I didn't feel like never happy in the long run. Maybe it's kind of strange because as a child you may not be happy. Unfortunately I was. Ever since I can remember parents arguing, there's always been some problems. Life was not easy for me and still is not. As a child in fact I found out that my dad so really it is not. Now I'm eighteen years old and still it hurts, this ignorance. Who is he? Do you know about me? Why I do not want? Quite often, I ask myself these questions, however, I can not find the answer. For me, it's one big question mark. Mothers do not have what to ask because I doubt that to me, she said. I do not have good relations with it, in fact I'm left to itself. My life is far from ideal. The mother of three years has a boyfriend with whom she lives, and me a few things I'm interested in. Can only complain and cause strife. Home I do not remember when she arrived for more than a moment. Myself with everything I need. However, sometimes I have quite enough of this life. Quite fitting mask every morning you hide your feelings and true self. I do not have anyone with whom I could talk about what you really feel and how I suffer. The only person that gave me a sense of security and love was my grandmother, who died in 2011. Since then, everything is destroyed. The holidays are the usual days not worth remembering. So it's really only my pets with me. They cause sometimes I smile and it is not an artificial smile. With them I don't have anything to hide. I prefer to spend my time at home because here I am alone with myself and I don't have to wear a mask. In high school we all have me for a wild girl who tries to teach well and is nice. Maybe it's better for what I looked like to them to explain why go sad. I assume the blog, not because to gain popularity but in order to be able to transfer what i feel and can make you feel better. I don't care about spelling mistakes because surely I'm doing a lot. I am not a linguist.

0 comments:

Post a Comment

 
©Suzanne Woolcott sw3740 Tema diseñado por: compartidisimo